Forum www.paranormalromance.fora.pl Strona Główna
Autor Wiadomość
<    Koleżanka poleciła mi...   ~   Amy Harmon
Shinedown
PostWysłany: Pią 16:13, 14 Wrz 2018 
Admin

Dołączył: 06 Wrz 2015
Posty: 3081
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Everywhere


"Słowo i Miecz"

Mała Lady Lark odziedziczyła po swojej matce Dar — potrafiła bowiem używać Słów. W świecie, w którym nawet najszlachetniejsza magia była grzechem karanym śmiercią, był to niezwykle niebezpieczny sekret. Matka Lark, szlachetna Lady Meshara, starała się ze wszystkich sił chronić córkę i utrzymywać jej moce w tajemnicy. Niestety któregoś dnia, podczas odwiedzin samego króla, przypadkowo wyszły na jaw. Lady Meshara zginęła od karzącego miecza króla. Łapiąc ostatnie tchnienie, użyła Słów. Aby zapewnić córce ochronę, związała jej losy z losem ojca — Lorda Corvyna.

Od tej pory Lark dorastała pilnie strzeżona, niczym w złotej klatce. Nie rozmawiała z nikim, jak przykazała jej umierająca matka, porozumiewała się gestami. Uważnie słuchała i rozwijała w sobie mądrość, cierpliwość i ostrożność — pilnie obserwowała, co dzieje się w posiadłościach ojca i w całym kraju. Tymczasem do granic kraju zbliżała się wojna. Bezlitosne, skrzydlate Volgary mordowały wszystkich, szukając krwi i wysysając życie. W ciszy zamkniętej komnaty Lark urosła w siłę i zrozumiała, że nie może w nieskończoność ukrywać swoich mocy...

Sięgnij po tę książkę i wejdź do świata magicznych słów, dzielnych rycerzy i mściwych wrogów. To piękna baśń o młodych bohaterach splątanych srebrnymi nićmi czarów i przeznaczenia!
A gdy Ptaszek wyszepcze Słowa, stać się może wszystko...


"Królowa i Uzdrowiciel"


Kjell z Jeru był starszym bratem króla. Jego bękarcie pochodzenie zamknęło mu drogę na tron, jednak ani przez moment nie zazdrościł bratu władzy. Nie pożądał tronu ani bogactw. Czuł się przede wszystkim żołnierzem i dowódcą. Pewnego dnia jego uporządkowany świat runął: okazało się, że posiada potężny Dar — był Uzdrowicielem. Właściwie nie znał swojej mocy, nie umiał przyjąć Daru ani go zaakceptować.

Kiedy po zwycięskiej wojnie przemierzał ze swoją drużyną dalekie prowincje Jeru, polując na niedobitki wrogich Volgarów, natknął się na umierającą dziewczynę i wbrew sobie postanowił ją uzdrowić. Obiecał jej wtedy, że spróbuje ją pokochać, choć niczego do niej nie czuł. Uratowana Sasha miała wizje przyszłości, ale nie pamiętała swej przeszłości. Zdecydowali się razem wyruszyć w podróż. Kjell, gnębiony poczuciem winy, zmagający się z własną niechęcią i oczekiwaniami innych, musi pokonać starych wrogów i sprostać nowym wyzwaniom. Najtrudniejszym z tych wyzwań może się okazać zaakceptowanie siebie takim, jakim naprawdę jest i jakim widzi go Sasha.

Będzie bitwa. Musisz chronić swoje serce!


"Making Faces"


W małym, cichym miasteczku mieszkała grupa przyjaciół. Wśród nich Ambrose Young — błyskotliwy i śmiały, młody zapaśnik ze sporymi szansami na sportową karierę. Nic dziwnego, że nie zwrócił uwagi na Fern Taylor. Zawsze miła i pogodna, nie rzucała się w oczy. Nie zauważył, że obdarzyła go uczuciem szczerym i silnym — to dla niego za mało.

Ich wspólna historia mogłaby nigdy nie powstać, gdyby pewnego dnia nie wybuchła wojna. Ambrose wraz z czterema przyjaciółmi z miasteczka wyruszył do Iraku. Wrócił sam, ciężko ranny. Stracił nadzieję, ale nie Fern. Jej uczucie do niego wciąż trwało, choć już wkrótce okazało się, że miłość do mężczyzny ze złamaną duszą nie jest prosta.

To historia małego miasteczka, piątki przyjaciół i opowieść o wojnie, z której wrócił tylko jeden. To piękna bajka o miłości jak z kart romansów, o zwykłej dziewczynie, która pokochała zranionego wojownika. Tej historii nie można było piękniej napisać.
Czy masz odwagę spojrzeć w utraconą twarz?


Jak już pisałam te dwie książki są niesamowite. Dawno nie czytałam fantastyki połączonej z romansem. Nie jest to jednak paranormal romance. Rewelacyjne książki. Z tego uniwersum mogłabym przeczytać jeszcze 10 takich Very Happy
Dziś przeczytałam "Making Faces". To obyczajówka z delikatnym romansem. Scen zbliżonych do erotycznych było więcej niż dwóch wyżej wymienionych książkach niż tutaj. Mimo to również warta przeczytania pozycja. Przyznam, że się trochę wzruszyłam przy tej historii. Bohaterowie są tacy jakich uwielbiam. Nie żadne chamskie prostaki, czy jakieś puste panienki, które się puszczają, bo facet ma ładną buźkę. Po prostu polecam wszystkie trzy książki.
Teraz Harmon jest jedną z moich ulubionych pisarek Serce


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JustynaFilipek47
PostWysłany: Śro 20:29, 19 Wrz 2018 
Nekromanta
Nekromanta

Dołączył: 17 Sie 2014
Posty: 2220
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5


Ja przeczytałam "Making Faces" oraz "Słowo i Miecz", obie były niesamowite a także wspaniałe. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam okazję zapoznać się z tak wyjątkowymi książkami jak te, nie było w nich nic co by mnie złościło czy sprawiało że czytałam na siłę, bo wypada dokończyć skoro już zaczęłam je czytać. "Królowa i Uzdrowiciel", znajduje się w folderze do przeczytania wkrótce, a jeśli te 2 książki które już przeczytałam Harmon mają być zachętą abym to samo zrobiła z 'Królową i Uzdrowicielem", to nic więcej mi nie trzeba żebym to uczyniła Very Happy .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 1 z 1
Forum www.paranormalromance.fora.pl Strona Główna  ~  Koleżanka poleciła mi...

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu


 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach